Ciałonapięcie

Napięcia mięśniowe, które kumulują się w karku, barkach i brzuchu, mogą kierować naszymi zachowaniami i wyborami żywieniowymi. W odpowiedzi na stres organizm wydziela kortyzol i katecholaminy, co powoduje zaciśnięcie mięśni oraz uczucie wewnętrznego ucisku.

Ciałonapięcie związane z napięciami mięśniowymi wywołanymi stresem

Chroniczne napięcie prowadzi do przewlekłego bólu i zmęczenia, a dyskomfort wysyła do mózgu sygnały alarmowe — obniża nasz nastrój, osłabia koncentrację i zaburza rytm snu. W takiej sytuacji naturalną reakcją jest poszukiwanie szybkiej ulgi: sięgamy po kaloryczne, tłuste lub słodkie potrawy, które chwilowo podnoszą poziom dopaminy i maskują ból. Jednak „comfort food” działa tylko doraźnie – obciąża układ trawienny, potęguje uczucie ciężkości i przyczynia się do kolejnych spięć w ciele. Tak powstaje błędne koło: napięcie → obniżony nastrój → emocjonalne jedzenie → wzrost napięcia. Świadome reagowanie na napięcia mięśniowe pomaga lepiej rozpoznawać prawdziwy głód i wybierać zdrowe pokarmy.

Co może pomóc?

Masaż i oddech
Krótki masaż karku i barków wraz z trzema głębokimi wdechami do przepony pozwala szybko rozluźnić mięśnie i obniżyć poziom kortyzolu.

Rozciąganie w przerwach
Regularne, kilkuminutowe rozciąganie podczas dnia pracy zapobiega gromadzeniu napięcia i ogranicza potrzebę podjadania.

Uważne jedzenie
Zamiast jeść w pośpiechu, zwolnij tempo, skupiając się na zapachu, smaku i konsystencji potrawy — to pomaga odróżnić prawdziwy głód od potrzeby rozładowania napięcia.

Więcej ciekawych artykułów

5 błędów głównych – SIBO na diecie roślinnej

Diagnoza SIBO u osoby na diecie roślinnej często brzmi jak początek drogi pod górę. Z każdej strony słyszysz, że musisz zrezygnować z wegetarianizmu, że strączki są wrogiem, że bez mięsa się nie wyleczysz. To nieprawda. Ale pewne błędy faktycznie mogą utrudniać powrót do zdrowia. 1. Więcej znaczy lepiej? Błonnik jest zdrowy, wspiera jelita, więc im więcej, tym lepiej? Przy SIBO

Hungry or angry? Oto jest pytanie

Głód fizjologiczny i emocjonalny to dwa, bardzo różne zjawiska mające odmienne przyczyny i skutki. Przeanalizowanie różnic między nimi może pomóc w lepszym zarządzaniu swoimi nawykami żywieniowymi oraz w zrozumieniu, dlaczego czasem sięgamy po jedzenie, mimo że nasze ciało wcale go nie potrzebuje.

Widzisz, co jesz?

Na co dzień jesteśmy bombardowani zdjęciami jedzenia a te obrazy mają ogromny wpływ na nasze odczuwanie głodu. Estetyczne ujęcia pełnych talerzy, odpowiednie oświetlenie i kompozycja, potrafią pobudzić nasze zmysły w takim samym stopniu, jakbyśmy te pączki, idealnie upieczone croissanty, frytki, ciągnący ser i miękką czekoladę mieli tuż przed sobą.

Kortyzolowy brzuch

Stres, zarówno przewlekły, jak i krótkotrwały, ma istotny wpływ na nasze zachowania związane z jedzeniem. Różnice w odpowiedzi organizmu na te dwa rodzaje stresu możemy zauważyć nie tylko w sposobie, w jaki reagujemy psychicznie, ale także w reakcji hormonalnej, która wpływa na nasze odczuwanie głodu i apetyt.

Okres i kupa czyli nasze stare, dobre tabu

Menstruacja, a dokładniej zmiany hormonalne zachodzące w cyklu miesiączkowym, mogą mieć istotny wpływ na proces wypróżniania. Aby zrozumieć te zależności, warto przyjrzeć się bliżej fazom cyklu menstruacyjnego oraz roli kluczowych hormonów – progesteronu i estrogenu.

Głodna? Na co czekasz – idź spać

Niedobór snu może wpływać na nasze nawyki żywieniowe, prowadząc do zwiększonego uczucia głodu oraz ochoty na niezdrowe przekąski. Brak odpowiedniej ilości snu zaburza równowagę hormonalną w organizmie, co ma bezpośredni wpływ na nasz apetyt i wybory żywieniowe.